Jakie plany względem swoich mieszkańców ma Spółdzielnia Mieszkaniowa w Blachowni? Duże. Obecnie ludzie marzną, bo 16 stopni C na dworze to wystarczająca temperatura, aby nie włączać ciepła. A skarżących się na zimno w lokalach nie brakuje.

Po zakręceniu kurka z ciepłem przez PEC (według tej firmy SM zalega jej ponad 160 tys. zł.) prezes Zarządu spółdzielni ma szerokie plany.

Według moich nieoficjalnych informacji już w sobotę ma się zjawić fachowiec, który w ciągu dwóch dni wszystko poprzestawia. Ma zmienić oprogramowanie i wyreguluje urządzenia na nowo. Najgorsza sytuacja jest w blokach na Miodowej 1 bo ciepło z Bankowej musi przebyć najdłuższą drogę. Na Bankowej woda jest gorąca, a na Miodowej szczególnie w „jedynce” jest największa strata ciepła nawet 20 procent. Jakoby wszystko tam jest rozregulowane szczególnie na wyższych piętrach.

kominyObecnie kotłownia SM grzeje ludzi na pellet. Ma być taniej i cieplej, ale to nie będzie na stałe. Bo Zarząd planuje przestawić wszystkie bloki na gaz. W grudniu ma być podłączony blok na Bankowej, a w marcu Miodowa. Myśli się też, aby w każdym bloku postawić piec i całkowicie uniezależnić się od kotłowni. To będzie spora inwestycja. Ale nie ma wyjścia.

Czy to się opłaci? Podobno tak. Zamiast płacić 4 zł za metr kwadr. spółdzielnia chce wydać co najwyżej 2 zł. A gdyby wprowadzić specjalne urządzenia jakie stosują Niemcy, to mogłoby być nawet 1,50 zł za metr tak uważa prezes SM.

SM dziwi się, że Gmina jest na tyle głupia, że nie odcina szkoły od firmy Pana Machonia. DPS już to zrobił i przeszedł na olej, który wcale nie jest tani. Podobno sam prezes Zarządu nie chciał wojny z PEC. Prosił o porozumienie, ale z drugiej strony usłyszał tylko NIE i, że spółdzielnia ma płacić. SM uważa, że nie może być tak, że firma czy grzeje czy nie grzeje wystawia co miesiąc rachunek na kwotę 80 tys. zł.

Zarząd SM uważa, że będzie cieplej i taniej i wszystko będzie hulać jak należy. Ale są to nieoficjalne informacje.